Neurologiczne fakty bez straszenia
Smartfony, tablety i gry komputerowe stały się nieodłącznym elementem życia większości dzieci. Wokół tego tematu narosło jednak wiele skrajnych opinii. Jedni uważają, że elektronika jest największym zagrożeniem dla rozwoju dziecka, inni twierdzą, że nie ma powodów do obaw.
Jak zwykle prawda leży gdzieś pośrodku.
Z perspektywy neurologii problem nie polega na tym, że ekran sam w sobie „niszczy mózg”. Problem zaczyna się wtedy, gdy przez dłuższy czas staje się głównym źródłem bodźców, emocji i nagród. Mózg dziecka jest niezwykle plastyczny i szybko dostosowuje się do tego, co powtarza się najczęściej.
Dlaczego gry i media społecznościowe są tak atrakcyjne dla mózgu?
Podczas gry komputerowej lub oglądania krótkich filmów w mediach społecznościowych mózg otrzymuje ogromną liczbę szybko zmieniających się bodźców. Co kilka lub kilkanaście sekund pojawia się coś nowego – kolejny poziom gry, zdobyte punkty, nowy film, kolejna nagroda lub interesująca informacja.
Każde takie zdarzenie pobudza układ nagrody i wiąże się z wydzielaniem dopaminy – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za motywację, uczenie się oraz odczuwanie satysfakcji.
Warto jednak podkreślić, że dopamina sama w sobie nie jest czymś złym. To właśnie dzięki niej odczuwamy ciekawość świata, chcemy zdobywać nowe umiejętności i czerpiemy radość z osiągania celów. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy mózg zbyt często otrzymuje bardzo intensywne i łatwo dostępne nagrody.
Dlaczego po graniu tak trudno usiąść do lekcji?
Po zakończeniu gry dziecko ma często przejść do zupełnie innego rodzaju aktywności – odrabiania lekcji, czytania książki lub rozwiązywania zadań matematycznych.
Takie czynności wymagają cierpliwości, skupienia uwagi, planowania oraz odroczonej gratyfikacji. Dla mózgu oznacza to konieczność przełączenia się z trybu wysokiej stymulacji na tryb spokojnej pracy poznawczej.
Można to porównać do jazdy samochodem. Przez godzinę jedziemy autostradą z dużą prędkością, a następnie zjeżdżamy na wąską, krętą drogę w górach. Samochód nadal jedzie, ale dostosowanie się do nowych warunków wymaga czasu. Podobnie funkcjonuje mózg dziecka.
Dlaczego dziecko bywa rozdrażnione po odłożeniu telefonu?
Wielu rodziców obserwuje, że po zakończeniu gry lub oglądania filmów dziecko staje się rozdrażnione, łatwo wpada w złość albo ma trudności z wykonywaniem prostych poleceń.
Nie musi to oznaczać braku wychowania czy złej woli. Bardzo często układ nerwowy potrzebuje po prostu czasu, aby wrócić do stanu równowagi po okresie intensywnej stymulacji.
Im większa liczba bodźców, tym trudniej mózgowi płynnie przejść do czynności wymagających spokojnej koncentracji.
Jak nadmiar ekranów może wpływać na funkcjonowanie dziecka?
Badania naukowe wskazują, że długotrwała przewaga bardzo intensywnej stymulacji ekranowej może wiązać się z:
- trudnościami z utrzymaniem uwagi podczas mniej atrakcyjnych zadań,
- większą impulsywnością i nadreaktywnością emocjonalną,
- pogorszeniem jakości snu,
- zmniejszeniem motywacji do aktywności niewymagających szybkich nagród,
- ograniczeniem spontanicznej aktywności ruchowej i kontaktów społecznych.
Nie oznacza to oczywiście, że każde dziecko korzystające z telefonu rozwinie takie trudności. Bardzo dużo zależy od wieku, czasu korzystania z urządzeń, rodzaju treści oraz indywidualnej wrażliwości układu nerwowego.
Czy należy całkowicie zabronić korzystania z telefonów?
Zdecydowanie nie.
Nowoczesne technologie są ważnym elementem współczesnego świata. Mogą rozwijać zainteresowania, ułatwiać naukę i wspierać kontakty społeczne.
Kluczowe znaczenie ma jednak zachowanie równowagi.
Mózg dziecka potrzebuje również codziennego ruchu, kontaktu z rówieśnikami, zabawy bez elektroniki, przebywania na świeżym powietrzu, chwil nudy oraz odpowiedniej ilości snu. To właśnie różnorodność doświadczeń stymuluje jego prawidłowy rozwój.
Kiedy warto poszukać głębszej przyczyny?
Jeżeli trudności z koncentracją, impulsywnością czy regulacją emocji utrzymują się niezależnie od czasu spędzanego przed ekranem, warto spojrzeć na problem szerzej.
Czasami źródłem trudności nie jest sam smartfon, lecz indywidualny sposób funkcjonowania układu nerwowego. Dziecko może mieć trudności z regulacją pobudzenia, funkcjami wykonawczymi lub utrzymaniem uwagi, które były obecne już wcześniej, a intensywna stymulacja ekranowa jedynie je uwidacznia.
W takich sytuacjach pomocna może być kompleksowa diagnostyka neurologiczna i neuropsychologiczna. W zależności od potrzeb wykorzystuje się między innymi ilościowe badanie EEG (QEEG), ocenę funkcjonowania poznawczego oraz trening biofeedback EEG, który wspiera rozwój samoregulacji, koncentracji i kontroli uwagi.
Podsumowanie
Nie chodzi o to, aby wychowywać dzieci bez ekranów. Trudno byłoby to osiągnąć we współczesnym świecie.
Najważniejsze jest, aby ekran był jednym z elementów codzienności, a nie jej centrum.
Mózg dziecka najlepiej rozwija się wtedy, gdy doświadcza różnorodnych bodźców – nauki, ruchu, zabawy, kontaktów z ludźmi, odpoczynku i snu. To właśnie ta równowaga buduje koncentrację, odporność psychiczną i zdrową regulację emocji na kolejne lata życia.
W CNR Centrum Neuroterapii Rutkowscy na co dzień pracujemy z dziećmi, które zmagają się z trudnościami w regulacji emocji, impulsywnością, przeciążeniem układu nerwowego czy problemami z koncentracją. Naszym celem jest zawsze spojrzenie szerzej na funkcjonowanie dziecka i dobranie możliwie najbardziej indywidualnego wsparcia terapeutycznego.



